Mniam_mniam
27th Cze

Bywa, że wszystko układa się pod górkę. Pojawiają się problemy, z którymi trudno sobie poradzić. Sytuacje, z których nie możemy znaleźć wyjścia. Czyżby los sobie z nas zakpił?

Każdy z nas dostał kilka (a może nawet kilkanaście!) kopniaków od życia. Niektórzy stwierdzą, że cały czas są kopani. Pytanie – czy oby nie na własne życzenie? Bernard Tristan, francuski prawnik, literat, komediopisarz, stwierdził:

Jeśli jesteś dobrą piłką, to im silniej cię uderzą, tym wyżej się wzniesiesz

Kiedy byłam dzieckiem borykałam się z nadwagą. Spotkało mnie z tego tytułu wiele przykrości. Kąśliwe uwagi, niewybredne przezwiska. Do dziś pamiętam uczucie wstydu i upokorzenia jakie mi towarzyszyło. Zaszywałam się wtedy w samotnym kącie i… uwalniałam wyobraźnię. Widziałam siebie piękną, szczupłą z wianuszkiem adoratorów dookoła. Minęło kilka lat i moje marzenia się ziściły.

Różne odcienie szarości
Wychowywałam się w czasach PRL-u. Kiedy wszystko dookoła było szare, brzydkie i monotonne. Kiedy normą było dodzieranie ubrań po starszych kuzynach, kiedy kanapki do szkoły pakowane były w szary papier, a gumę do żucia (kupioną w Baltonie przez kolegę, którego tata od kliku lat przebywał w Ameryce), dzielono na kilka kawałków, aby każdy mógł poczuć smak wielkiego świata.

Mieszkałam w szarym, brzydkim domu. Wstydziłam się zapraszać kolegów do siebie. W pamięci mam słowa taty: „Pamiętaj córeczko, prawdziwi przyjaciele przychodzą do ciebie, a nie do rzeczy które posiadasz”.
Zaszywałam się wtedy w samotnym kącie i… uwalniałam wyobraźnię. Widziałam siebie w kolorowych, gustownych ubraniach, jedzącą wykwintne kanapki na tarasie pięknego domu. Wokół mnie były roześmiane dzieci mające pod dostatkiem słodyczy.  Minęło kilka lat i moje marzenia się ziściły.

Siła marzeń
Przez te wszystkie lata nauczyłam się marzyć. W sytuacjach trudnych zamykam oczy i… wyobrażam sobie najkorzystniejsze rozwiązanie danej sytuacji. Kreślę w wyobraźni obrazy, które chciałabym, aby ziściły się w rzeczywistości. I wiecie, co? Spełniają się. Czasem trwa to dzień, czasem rok, innym razem kilka lat.  Zdarza się też, że kiedy osiągnę cel okazuje się, że marzenia smakowały lepiej, niż rzeczywistość.

Mimo to wciąż marzę. Wyobraźnia sprawia, że życie nabiera barw. Że kolory pojawiają się nawet tam, gdzie pozornie króluje szarość.

Foto: Sylwia Tarkowska

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.